Czy straci pracę kilkadziesiąt tysięcy osób w Polsce?

6 grudnia br., w Nowogardzkim Domu Kultury, odbyło się spotkanie konsultacyjne w sprawie planowanej ustawy o zakazie hodowli i chowu zwierząt futerkowych.

Ewentualne podjęcie i wejście ustawy w życie oznaczałoby likwidację ferm i zwolnienia z pracy osób w nich zatrudnionych oraz… w przemyśle futrzarskim.
Na spotkanie konsultacyjne przybyło dużo przeciwników likwidacji ferm m.in. z miejscowości Karsko (powiat myśliborski), Poznania, Szczecina, Maszkowa… Na spotkaniu było 11 nowogardzkich radnych.
Wypowiadali się przedstawiciele właścicieli ferm, zrzeszenia hodowców, pracownicy ferm.
Przeciwnicy hodowli zwierząt futerkowych, a wśród nich obrońcy praw zwierząt i ekolodzy (ze Szczecina i Poznania) mówili m.in. o tym, że tego typu hodowle są niehumanitarne oraz szkodzą środowisku naturalnemu. Ludzie mieszkający blisko ferm skarżyli się na nieprzyjemną woń, ogromną ilość much w sezonie letnim i zanieczyszczenie wody.
Chwilami było dużo emocjonalnych wystąpień.
Moderatorem był inicjator tego spotkania konsultacyjnego – burmistrz Nowogardu, Robert Czapla.
Na dwa pytania zawarte w ankiecie (1. Czy jesteś za istnieniem ferm, 2. Czy jesteś za ich likwidacją?) wypowiedziało się 250 osób. Ważnych głosów oddano 244.
213 osób opowiedziało się za pozostawieniem dotychczasowych ferm zwierząt futerkowych!
O wynikach konsultacji, które zostały przeprowadzone w dniu 6 grudnia br., burmistrz ma poinformować posłów i prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego.

Image01 Ime02 Ime13 Ime25 ime27

Opracowano na podstawie www.nowogard.pl - 87% głosujących powiedziało TAK fermom norek

avatar

RJZ

Redaktor