Na jeziorze Nowogardzkim pojawił się aerator

Nie tak dawno jezioro Nowogardzkie było naszą chlubą odwiedzaną przez wielu turystów z Polski. Niestety jego stan uległ pogorszeniu m.in. z powodu zanieczyszczeń docierających różnymi kanałami. Największym problemem są do dziś ścieki spływające do jeziora po dużych opadach deszczu. (Dochodzi do wymywania przeciążonego systemu kanalizacyjnego…) Teraz ma być inaczej, bo m.in. został naprawiony murek w miejscach, którędy dostawało się najwięcej ścieków. Zastosowano rekultywację polegającą na wykorzystywaniu i stymulowaniu naturalnych zjawisk w ekosystemie jeziornym.
9 września 2013 r., przy restauracji Przystań został zmontowany i zwodzony aerator napowietrzający wodę. Pomimo wietrznej i deszczowej pogody został zaholowany w optymalne miejsce dla naszego jeziora. „Aerator do wyciągania wody ze strefy naddennej na powierzchnię i rozpylania jej wykorzystuje energię wietrzną. To daje szansę na pozbycie się siarkowodoru i wprowadzenie w jego miejsce tlenu” – wyjaśnia prof. dr hab. Stanisław Podsiadłowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Mamy kolejny etap rekultywacji jeziora prowadzonej przez gminę Nowogard, współfinansowany z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie, za sobą. Koszt kompleksowej rekultywacji jeziora Nowogardzkiego wyniesie 400 000 zł. W tym kwota 170 700 zł stanowi dofinansowanie pozyskane z WFOŚiGW w Szczecinie.
Naukowcy mają systematycznie kontrolować stan wody. Jednak wiadomo, że najlepszym sposobem na czyste jezioro jest usunięcie źródeł zanieczyszczeń – konieczna jest dalsza przebudowa kanalizacji.
Zarybianie jeziora szczupakiem w celu uporządkowania łańcucha pokarmowego w ekosystemie jeziora będzie kolejnym etapem rekultywacji.

avatar

RJZ

Redaktor