Czy powodem rosnącej popularności wiercenia albo kucia przerębli w lodzie jest tylko możliwość złowienia ryby?
Pytam jednego z wędkarzy, czy można się czuć bezpiecznie podczas takiego łowienia?
Bez zastanowienia mówi, że lód który ma minimum 10 cm grubości i jednolity jest bezpieczny. Ten tu możemy uznać za taki. W tej chwili lód na jeziorze Nowogardzkim ma grubość 20 cm i więcej. Tak więc nie ryzykujemy.”
Jak jest ze świadomością co łowimy i po co to robimy?
Niekiedy lód jest przejrzysty i widać pod nim przepływające ryby. Niestety u nas nie był taki i jest przykryty śniegiem. Ryba bierze, ale nie cały czas. Dużo łowionych ryb ma poniżej 15 cm, które należy zawsze wypuszczać. Nie wszyscy tak postępują, jak wiem. Warto posiedzieć dla odprężenia i późniejszych przyjemności, zwłaszcza jedzenia takiej świeżej rybki.
Mając pewne doświadczenie turysty i wielbiciela przyrody dostrzegam walory zimowych wypraw wędkarskich, kiedy to wędrując kilometrami po lodzie, można wypocząć aktywnie w bliskim kontakcie z przyrodą w zimowej szacie. Czy po naszym jeziorze można tak powędrować?










A ten wędkarz przy tych łabędziach i kaczkach to nie za blisko tej wody? Tam chyba jest cieńszy lód i może inaczej sie zachowywać.
Ładne rybki w tym wiaderku.
Teraz jest w miare bezpiecznie, miec tylko nadzieje zostaje ze gdy przyjdzie odwilz to miesarze nie rusza na topniejacy lod i znow nie dojdzie do tragedii..
Chyba sie skończy to wentkowanie bo zapowiadaja ocieplenie. Smialkow pewnie bedzie jeszcze. Nie opra sie smaczkom rybek.
Skończy się „wentkowanie”?
Ludzie to jakaś parodia. Jechał ktoś po mieście? Lód na drodze a z ul.Górnej jedzie 5 piaskarek i nic pługi do góry, bo nie maja płacone za odśnieżanie miasta ,bo jadą na obowodnice.To w końcu kto odśnieża miasto?Nikt? Parodia
Do Olchowa dzisiaj jechałąm po jakichś muldach i dziurach. Czyja to droga? Niczyja? Zaczynamy być zadupiem.
Zaczynamy ? Coś przeoczyłem ?
Teraz już sie robi cieplo i sie zacznie problem dla wedkarzy i wszystkich odpowiedzialnych za porzadki. Wszystkop spod sniegu wyjdzie.
a pan redaktor zapomnial napisal ze wedkarze nawiercajacy jezioro w okresie zimowym dostarczaja podwodnym stworzeniom tlenu niezbednego do zycia
Johnie, może nie zapomniał? Z pewnością chciał zwrócić uwagę na tylko niektóre aspekty zagadnienia – nie wyczerpując problemu. Odpowiedzi na pytanie: „wędkowanie czy łowienie…?” nadal nie mamy i chyba będzie o taką trudno.
Wędkowanie pod lodem na jeziorach, kiedy lód jest przykryty śniegiem ma doniosłe znaczenie w utrzymaniu dobrej kondycji i przetrwaniu pogłowia ryb w jeziorze. Każdy wywiercony otwór przez wędkarza umożliwia większe natlenianie wody, a tym samym proces oddychania ryb.
Nie zgadzam się z autorem w sprawie długości odławianych ryb. Durnowaty przepis wskazuje na powyżej 15 cm. Wędkarze mają więcej oleju w głowach i biorą mniejsze. A to ze względów zdrowotnościowych. Małą rybę można zmielić na kotlety z ośćmi a to składniki do właściwej odbudowy i regeneracji układu kostnego i stawów. Wspomaganie ogólnej kondycji organizmu.
Natomiast duża ryba idzie po wstępnej selekcji, dokonanej przez szczupaki, do dalszego rozrodu. I tyle na ten temat.
Trabantullo, to nie autor tego artykuu wymyślił te 15 cm. Jak wiemy my wszyscy wędkarze o takiej normie to staramy się i nie filozofujemy. Idź Trabantullo i złów sobie szczupaka! Powodzenia i Smacznego!
Do „wędkarz”. Nie umiesz czytać i rozumować? Ja mówię o pewnych prawidłowościach pod względem biocenozy a nie przepisów. Właśnie można powiedzieć inaczej, że przepis o kant d… rozbić i tyle na ten temat.
Weź się wędkarz za naukę ichtiologii, bo marny wędkarz z Ciebie.
Może chodzi o łowienie podlodowe wędką. Tylko wędka jakaś dziwna, ale to już chyba taka specyfika tego łowienia. Niech se łowią i na zdrowie niech wędkarzom to będzie. Tylko nie topcie się!