Ładne kwiatki?

Pisanie o różnych ważnych sprawach na serio nie zawsze przynosi oczekiwane zmiany, więc teraz spróbuję inaczej. Spacer po mieście nasuwa różne pomysły i skojarzenia. Oto […]


Pisanie o różnych ważnych sprawach na serio nie zawsze przynosi oczekiwane zmiany, więc teraz spróbuję inaczej. Spacer po mieście nasuwa różne pomysły i skojarzenia. Oto kilka przykładów. Zaczynając od zabetonowanego centralnego placu, gdzie bezproduktywnie grzeją się płyty, nasuwa się myśl z powiększeniem parkingu. Może jeszcze chociaż dla 20 pojazdów? Przy ratuszu nie wiadomo co to jest, chodnik czy może miejsca postojowe. Dla pieszego mało miejsca! Z drugiej strony, brak jakiegokolwiek oznakowania mówiącego o możliwości parkowania pojazdów. Ludzie chodzą tu nie chodnikiem, a jezdnią. Więc? Trzeba odpowiednio zmodernizować, oznakować i będzie jeszcze 10 stanowisk do parkowania.

Na schodach, przy murkach i wszelkich słupach widać dziwne „kwiatki”. Jaką rolę spełniają? Z pewnością niczego nie podpierają. Po jakimś czasie już nie raz się okazało, że… ROZSADZAJĄ!

Chodniki są zamiatane i na jezdni wszelkie nieczystości składane. Niestety po krótkim czasie przez pojazdy dokładnie rozjechane. Komu jest potrzebna ta SYZYFOWA PRACA?

Na ul. Poniatowskiego od dłuższego już czasu po większych opadach, woda nie ma jak odpłynąć na czas, bo kratki trawą zarastają. Może niedługo będzie tu las?

Stan ogrodzenia placu zabaw na Osiedlu Gryfitów jest od przynajmniej pół roku potencjalnym zagrożeniem dla milusińskich. Czekamy na CZYN SPOŁECZNY, czy może na… DZIEŃ SPRZĄTANIA ŚWIATA? Doczekamy końca lata?

Ładne „kwiatki” na każdym kroku. Jeśli nie są to kwiatki, to co? Rabatki?

avatar

RJZ

Redaktor