[Robert M] Oddajcie nam wolność!

I nadeszła taka chwila… Pewna grupa z branży muzycznej dopięła swego, za mało lat spędziłem w branży muzycznej, bym mógł wam powiedzieć kto mógł wpłynąć […]

I nadeszła taka chwila… Pewna grupa z branży muzycznej dopięła swego, za mało lat spędziłem w branży muzycznej, bym mógł wam powiedzieć kto mógł wpłynąć na nową idiotyczną ustawę rządu o mediach i radiofonii. Mogę tylko spekulować, że to pomysł ratujących się przed bankructwem radiostacji puszczającej nie komercyjną muzykę, może to zmowa wielkich wytwórni muzycznych, które pragną maksymalizować swoje zyski nie myśląc o dobru muzyki i słuchaczy. W innej mojej teorii zastanawiałem się czy aby na pewno grupa osób piszących tą ustawę jest kompetentna i ma rozeznanie w branży muzycznej na świecie.

Pytacie o co takie halo? Teoretycznie o nic, bo przecież nowa ustawa ma pomóc w promowaniu nie tylko muzyki wychodzącej spod skrzydeł polskich producentów, ale też debiutantów (dla nie zorientowanych od czasu ustalenia nowej ustawy o radiofonii, państwo wymusza na radiostacjach granie przynajmniej 33% utworów polskich, a w prime time 60%, a w przypadku grania debiutantów jeden utwór liczony jest razy dwa). Jest tylko jeden duży problem, mianowicie czytając w ustawie “utwór polski” musimy to rozumieć nie jako utwór polskiego wykonawcy, ale jako utwór z wokalem śpiewanym w języku polskim. Wprowadziłem was już w temat, teraz pora na moje przemyślenia.

Problem numer 1. Lubicie Eskę? RMF MAXXX? PLANETĘ FM?, a może Vivę, 4FunTv?
Dzięki naszym ukochanych politykom to się zmieni. Tak jak przeczytaliście we wstępie, 60% utworów granych w prime time musi być z wokalem napisanym, śpiewanym w naszym rodowitym języku. Pomyślicie sobie, a co to gościowi przeszkadza. Już wam tłumaczę. Prime Time w ustawie jest określony od godziny 5 do 24, czyli praktycznie nikt normalny w innej porze nie słucha radia tylko śpi, a 60% oznacza, że na 10 utworów 6 będzie w języku polskim. I tak według godziny 19:37 z dnia 14 Marca 2007, Radio Eska: TV Rock – In the air, wcześniej Rihanna – S&M, B.O.B – Airplanes, Usher – More, Robert M – Just Little Bit, Natalia Kills – Mirrors, The Nyecer – Losing Control, Dan Balan – Justify Sex, Alexis Jordan – Happiness, Iglesias – Down on me, RMF MAXXX, Planeta to samo żadnej piosenki w języku polskim. Już niedługo kochani dzięki tej “pięknej” ustawie lista może wyglądać tak: TV ROCK – In The air, Rihanna – S&M, B.o.B – Airplanes, Robert M – Just Little Bit, i tu teraz, już przez ustawę jesteście zmuszeni słuchać Kombi (tak, ja wiem Kombi też chce być cool i nie widzi, że ich czasy już minęły), Feel, Ich Troje (ta ustawa chwali powrót Polskiego kiczu), dalej szkoda wymieniać. Zostaniecie zmuszeni do głosowania na liście przebojów na Polskie utwory. Dlaczego? Bo listy przebojów lecą w prime time i wasze głosy swoją drogą, a prawo swoją. Skoro w radiach komercyjnych tak mocno zmieni się play lista, to telewizje muzyczne też będą musiały na to zareagować, takimi samymi ruchami. Gdyby ustawa nie podkreślałaby języka, w którym ma śpiewać wokalista/wokalistka dla polskiego producenta to prawdopodobnie zepchnęlibyśmy troszkę zagranicznych producentów i tyle, a tak to Kombi i spółka wejdzie w miejsce np. Kalwi&Remi, a na play liście przetrwa może Robert M, Remo i paru innych, ale i tak ich utwory będą grane rzadziej, np. raz dziennie. Debiutantów będzie o wiele więcej, za to jakość nowej muzyki spadnie, a każdy nowy debiutant usłyszy swój jeden utwór w radiu i pożegna się z marzeniami o przekazywaniu swojego przesłania przez muzykę, bo już wtedy nie będzie debiutantem, więc nikt nie da Esce bonusu x2, pora na kolejnego. Fajnie? A to dopiero początek.

Problem drugi. Jak Polski artysta ma wybić się w Europie, na Świecie, skoro nasz język dla obcokrajowców to katorga. Wyobraźcie sobie Francuza albo mieszkańca Brazylii śpiewającego refren piosenki Robert M – Just Little Bit, a utworu Robert M – Odrobinkę. Żadna zagraniczna wytwórnia muzyczna, żadne zagraniczne radio nie pchnie tego na antenę, dlaczego? Bo nikt tego nie będzie słuchał. Nikt przy tym nie będzie się bawił. Tiesto, Armin van Buuren to Holendrzy, jakoś w Holandii nikt nie nakazuje im nagrywać utworów w ich rodowitym języku, szczerze mówiąc wątpię by wtedy odnieśli taki sukces. Wolicie słuchać Armin Van Buuren – Niet opgeven op de liefde, czy Armin van Buuren – Not Giving Up On Love. To nie wstyd, że nasz język jest mniej melodyczny niż angielski! Wiecie dlaczego w Holandii jest taki rynek klubowy? Tam nikt nie wprowadza takich głupich ustaw.

Problem kolejny polega na tym, że ta ustawa zabija muzykę klubową w Polsce. Muzyka klubowa w ostatnich latach bardzo płynnie i szybko się rozwijała, ale już nie długo tej muzyki zabraknie w radiach polskich, a marzenia o wejściu polskich producentów na rynek zagraniczny to przeszłość, skoro na naszym rodzimym rynku nie damy rady. To nie pora na spór Dji i producentów z marginesów undegrandowych i komercyjnych o to co oznacza muzyka klubowa. Dziś nadszedł dzień rozejmu i współpracy. Bo skoro DJ X z agencji typu MDT zagra Avicii, to na pewno by chciał by i jego utwór grali w radiu, gdyby rząd dałby się rozwijać muzyce klubowej to za jakiś czas byłoby to możliwe, ESKA to nie chłam! Eska uczy ludzi, stopniowo powoli, ale otwiera ich na różną muzykę klubową i to dzięki takim radiom, dzięki takim wytwórniom jak My Music, dzisiaj w klubie dj, nie musi grać np: Skalar – W tę noc, a może zaprezentować deepowego seta. Ale te czasy mogą już nie długo przejść w niepamięć, bowiem za kilka miesięcy idąc do klubu musimy być gotowi na utwory z całkiem innego repertuaru. Kto będzie tańczył przy nowym remiksie Kalwi&Remi wykonanego dla Maryli Rodowicz? Nowa ustawa o radiofonii zabiera nam prawa do wolności. My producenci, dje, prezenterzy muzyczni i fani muzyki prosimy o rozsądek. Nie będziemy mogli słuchać, produkować, prezentować muzyki jaka nam odpowiada. Kiedyś Niemcy włożyli cenzurę na polskie radio, teraz robimy to my sami.

Czwarty problem to spadek jakości Polskiej muzyki. Starzy artyści, którzy łapią się każdej deski ratunkowej byle by nie utonąć, chętnie wykorzystają sytuację, ale czy to dobre? Czy Krzysztof Krawczyk w wersji popowo housowej, nie będzie uwłaczał swojej osobie? Czy w ten sposób nie przekreślimy jego dorobku? Oczywiście pan Krzysztof Krawczyk jest tu przykładem, tak samo jak wyżej wymienia Maryla Rodowicz itd, ale na pewno ktoś odważy się na taki ruch, i zniszczy swoją historię tak jak to zrobiło Kombi czy Stachurski (Stachurski w wersji electro house to największa porażka polskiej muzyki). Już czekam na takie nowości, które będą prowokowały słowa “wstydzę się, że jestem Polakiem”. Niech świat zachwyca się naszą muzyką, a nie śmieje się z kolejnej Mandaryny. Polscy producenci, którzy będą chcieli zrobić karierę niestety będą musieli wyemigrować. Chciałbym jeszcze przypomnieć, że skończyły się czasy komunistyczne, nikt nam teraz nie załatwi wysokiego miejsca na Eurowizji itd.

Ostatni problem jaki wam przedstawię to właśnie owa Eurowizja. Skoro utwór zgłaszany do konkursu Eurowizji musi być po Polsku to teoretyczni nikt go nie będzie wcześniej znał, bo nie będzie czasu antenowego by go pokazać.

Sumując. Gdy ktoś się wczyta głębiej i przemyśli to, to ta ustawa blokuje nie tylko muzykę klubową ale i też polski pop, rnb, rock. Zespół The Boogie Town (debiut roku 2010 w kategorii muzyka rock) też większość utworów mają w języku angielskim, problem w tym, że w popie czy rocku, można zrobić jeden utwór po polsku do promocji na Polskę, ale klubowy kawałek z polskim wokalem, brzmi jak disco polo, a więc powodzenia. Kochani jak coś z tym nie zrobimy to nie doczekamy się w Polsce swojego Armina czy Davida Guetty, i to nie pora na rozważanie, kto ile kupił kawałków, kto ukradł wokal, a kto robi kicz. Ten problem dotyczy wszystkich nas, wszystkich artystów, muzyków i ich fanów. Pewnie to nic nie da, ale spróbujmy, pomóżmy muzyce, a zwłaszcza muzyce klubowej, rozsyłajcie ten tekst, który przedstawia mój ból i zwątpienie w ten kraj. Zgadzacie się ze mną? Podpisujcie się komentarzami pod artykułami u każdego kto udostępni lub napisze cokolwiek innego w tym temacie. Jesteś Djem, producentem przyłącz się do akcji. Zróbmy wielkie halo i pokażmy, że chcemy wolności dla muzyki i dla naszego gustu muzycznego, nie dajmy sie stłamsić. Szczerze mówiąc jeżeli nic z tym nie zrobimy, to zastanawiam się nad skończeniem epizodu z muzyką, a przecież to dopiero mój początek, ale kiczu nie będę tworzył. Pozdrawiam Maciej G.

Zachęcamy do przyłączenia się, do grona osób na facebook’u przeciw nowelizacji ustawy o radiu i telewizji.

http://www.youtube.com/watch?v=bVB_v_OL5O8.

avatar

Nadesłane do Redakcji

Autorem jest osoba podpisana pod artykułem. Jeżeli chciałbyś aby Twój artykuł znalazł się na portalu po prostu wyślij go na nasz redakcyjny adres redakcja@wnowogardzie.pl